Polowanie na błyskawice

Wracałem sobie z treningu Tai Chi, gdy część nieba pociemniała, a błyskawice trzaskały, rozświetlając nawet jeszcze jasną część miasta. Podjechałem na pobliskie wzgórze, żeby próbować coś złapać podręcznym aparatem. Wyszło jakieś 5%, co i tak jest niezłym wynikiem. Choć w porównaniu do tego, czego nie złapałem…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *