Urlop w Bukowinie Tatrzańskiej

Byłem na urlopie. Takim pierwszym chyba fachowym urlopie, że trzeba było brać wolne, rezerwować pokoje itp.
Mogę swobodnie powiedzieć więc, że to był najgorszy urlop w moim życiu…
Tuż po przyjeździe się okazało, że przyjechałem już z jakąś alergią i zapaleniem gardła. W górach padało. W pokoju śmierdziało papierochami.
Po dwóch dniach na miejscu w końcu poszedłem w góry, bo rankiem nie padało. Zlało mnie za to doszczętnie i obiło gradem, mimo zapobiegawczo wziętej kurtce. Szedłem twardo, ale trzaskające pioruny zawróciły mnie 15 minut przed szczytem.
Towarzystwo było świetne, ale samopoczucie z innych powodów miałem raczej denne.
Jeden z niewielu plusów był taki, że udawało mi się codziennie rano poćwiczyć Tai Chi.
Może planowany za miesiąc obóz z Chen Tai Chi Chuan lepiej się uda.
Póki co kilka fotek, które wyglądają w miarę nieźle, można sobie zobaczyć tutaj: Galeria Bukowiny Tatrzańskiej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *