Komórkowy timelapse

Wprawdzie bawiłem się już robieniem filmów ze zdjęć, ale tylko lustrzanką. Ostatnio trafiłem na androidowy programik Lapse It, który umożliwia robienie i zdjęć i sklejenie ich na komórce w film.

O ile samo tworzenie filmu pozostawia trochę do życzenia (VirtualDub nadal rządzi), to wygoda i przenośność są całkiem ok.

Skleiłem to na szybko z muzyką Joosy w darmowym VSDC Video Editor

Efekt poniżej

Lustrzanka kontratakuje

Tym razem chciałem zrobić zdjęcia wcześniej i komórka nie dała rady. Było zbyt ciemno i nie dość, że ledwie złapała ostrość i mało co było widać na zdjęciu.

Odkurzyłem starego Nikona i poszło bez problemu. Zrobiłem serię z ręki, potem szybka korekta w Lightroomie, sklejenie w MS ICE, rozmazanie rejestracji w Paint.NET i gotowe. Stanowczo dłużej niż komórką, ale póki co, przy słabym świetle inaczej (chyba) nie da rady.

Panoramy są spore, otwórz je w nowym oknie jeśli chcesz obejrzeć w pełnym rozmiarze.

Panorama przed świtem 2

Szkolenie w Warszawie

Galeria Firma zafundowała. Raportowanie z baz danych przy pomocy kostek OLAP. Ogólnie raczej nudy, można by to streścić w dwóch dniach, zamiast pięciu.
Popołudniami dalsza walka z nudą. W hotelu internet płatny tyle, że żałowałem, że nie wziąłem kabla do połączenia komórki z laptopem. Odwiedziłem kilku znajomych, byłem na basenie i Tai Chi. Przespacerowałem się po parku Saskim i Łazienkach. Zrobiłem trochę zdjęć, które się do czegoś nadają.
Chyba nawet udało mi się odpocząć…

Galeria Jak ten widok zobaczyłem, to wiedziałem, że będzie na tapecie. Po kliku na zdjęciu pojawi się oryginał, jakby kto chciał u siebie.

Polowanie na błyskawice

Wracałem sobie z treningu Tai Chi, gdy część nieba pociemniała, a błyskawice trzaskały, rozświetlając nawet jeszcze jasną część miasta. Podjechałem na pobliskie wzgórze, żeby próbować coś złapać podręcznym aparatem. Wyszło jakieś 5%, co i tak jest niezłym wynikiem. Choć w porównaniu do tego, czego nie złapałem…

Urlop w Bukowinie Tatrzańskiej

Byłem na urlopie. Takim pierwszym chyba fachowym urlopie, że trzeba było brać wolne, rezerwować pokoje itp.
Mogę swobodnie powiedzieć więc, że to był najgorszy urlop w moim życiu…
Tuż po przyjeździe się okazało, że przyjechałem już z jakąś alergią i zapaleniem gardła. W górach padało. W pokoju śmierdziało papierochami.
Po dwóch dniach na miejscu w końcu poszedłem w góry, bo rankiem nie padało. Zlało mnie za to doszczętnie i obiło gradem, mimo zapobiegawczo wziętej kurtce. Szedłem twardo, ale trzaskające pioruny zawróciły mnie 15 minut przed szczytem.
Towarzystwo było świetne, ale samopoczucie z innych powodów miałem raczej denne.
Jeden z niewielu plusów był taki, że udawało mi się codziennie rano poćwiczyć Tai Chi.
Może planowany za miesiąc obóz z Chen Tai Chi Chuan lepiej się uda.
Póki co kilka fotek, które wyglądają w miarę nieźle, można sobie zobaczyć tutaj: Galeria Bukowiny Tatrzańskiej

Zamek w Będzinie

Zamek w BędzinieZamek w Będzinie.
Jeden z niewielu w Polsce, dobrze zachowany średniowieczny zamek w środku miasta. Znam go i darzę go niezwykłą sympatią już od dawna. Akurat przejeżdżałem niedawno w pobliżu, więc postarałem się złapać jak najwięcej z jego czaru tutaj.

Dzięki za słowa wsparcia POPR-owego. Jak się tylko uporam z potworem zwanym „sprawy bieżące”, wezmę się za dalsze tłumaczenia.