Urlop w Bukowinie Tatrzańskiej

Byłem na urlopie. Takim pierwszym chyba fachowym urlopie, że trzeba było brać wolne, rezerwować pokoje itp.
Mogę swobodnie powiedzieć więc, że to był najgorszy urlop w moim życiu…
Tuż po przyjeździe się okazało, że przyjechałem już z jakąś alergią i zapaleniem gardła. W górach padało. W pokoju śmierdziało papierochami.
Po dwóch dniach na miejscu w końcu poszedłem w góry, bo rankiem nie padało. Zlało mnie za to doszczętnie i obiło gradem, mimo zapobiegawczo wziętej kurtce. Szedłem twardo, ale trzaskające pioruny zawróciły mnie 15 minut przed szczytem.
Towarzystwo było świetne, ale samopoczucie z innych powodów miałem raczej denne.
Jeden z niewielu plusów był taki, że udawało mi się codziennie rano poćwiczyć Tai Chi.
Może planowany za miesiąc obóz z Chen Tai Chi Chuan lepiej się uda.
Póki co kilka fotek, które wyglądają w miarę nieźle, można sobie zobaczyć tutaj: Galeria Bukowiny Tatrzańskiej

Zamek w Będzinie

Zamek w BędzinieZamek w Będzinie.
Jeden z niewielu w Polsce, dobrze zachowany średniowieczny zamek w środku miasta. Znam go i darzę go niezwykłą sympatią już od dawna. Akurat przejeżdżałem niedawno w pobliżu, więc postarałem się złapać jak najwięcej z jego czaru tutaj.

Dzięki za słowa wsparcia POPR-owego. Jak się tylko uporam z potworem zwanym “sprawy bieżące”, wezmę się za dalsze tłumaczenia.

telewizji precz

Wszyscy w koło się pytają, czy widziałem cośtam w tv.
A ja na to, że wyrzuciłem telewizor.
Potem znowu się pytają…

Radia też nie słucham. Gazet nie czytam.
W internecie przeglądam tylko wieści informatyczne.

Nawet nie wiem co się dzieje “na szczycie”, chyba że się to odbije w chomiksach.

O ile szczęśliwszy się człowiek robi…